– Kilka lat temu poszedłem do lekarza z rozwijającą się infekcją górnych dróg oddechowych. Przepisano mi antybiotyk właściwie bez gruntownej diagnozy. Zacząłem zastanawiać się, dlaczego nie przeprowadza się szczegółowej analizy infekcji. Okazało się, że znalazłem niszę rynkową – o swojej pracy opowiada dr inż. Dawid Nidzworski, laureat programu START, współwłaściciel spółki SensDx i twórca Instytutu Biotechnologii i Medycyny Molekularnej.

Jest pan laureatem kilku programów Fundacji na rzecz Nauki Polskiej: programu START dla młodych naukowców oraz programów IMPULS i VENTURES realizowanych w ramach projektu SKILLS. Co dało panu wsparcie od FNP?

Już podczas studiów na Politechnice Gdańskiej i Uniwersytecie Gdańskim, gdzie studiowałem biotechnologię, obok pracy naukowej pochłaniała mnie przedsiębiorczość. Byłem przekonany, że po ukończeniu tych uczelni będę chciał rozwijać się w przemyśle. Zdecydowałem się jednak na doktorat, lecz wciąż z założeniem realizacji badań aplikacyjnych. W tym czasie otrzymałem grant z Fundacji na rzecz Nauki Polskiej. To był impuls, dzięki któremu mogłem skupić się na własnych projektach. Założyłem wtedy swoją pierwszą działalność gospodarczą. Potem przyszedł czas na tworzenie spółek, właśnie start-upów, które są doskonałym narzędziem dla takich osób jak ja, z dwoistą naturą: z jednej strony jestem naukowcem, ale czuję się też przedsiębiorcą. Dzięki wsparciu FNP mogłem bez problemów skupić się na badaniach, a tym samym rozwijać start-up. Mogłem spełniać się jako badacz i jednocześnie urzeczywistniać rynkowo swoje pomysły. Programy badawcze pozwoliły mi znacząco rozwinąć technologię, przekonać się, „że działa”. Kolejnym krokiem było zgromadzenie wokół tej idei entuzjastów, wybitnych naukowców i specjalistów biznesowych, którzy uwierzyli, że „sky is the limit”. Dziś nasza firma SensDx funkcjonuje i dynamicznie się rozwija dzięki temu zespołowi. To eksperci z dziedziny biotechnologii, chemii, elektrochemii, elektroniki, informatyki, automatyzacji produkcji, profesjonaliści z biznesu, w tym ochrony własności intelektualnej, komercjalizacji technologii, sprzedaży oraz marketingu. Każdy dzień w prowadzeniu start-upa to nowe wyzwania. Nasz test pomyślnie przeszedł walidację w laboratorium. Gotowe są także prototypy urządzenia zaprojektowane przez designerów. Obecnie absorbują nas zadania związane z certyfikacją CE, automatyzacją, uruchomieniem linii produkcyjnej, przygotowaniem ścieżki logistycznej itd. To jest czaso- i pracochłonne, a wejście na rynek zaplanowane zostało na II połowę 2018 r. Dzięki determinacji zespołu niezłomnie pokonujemy kolejne bariery.

Czym dokładnie zajmuje się pana firma SensDx?

SensDx działa w sektorze szybkiej diagnostyki. Naszą misją jest zrewolucjonizowanie tego obszaru na świecie poprzez opracowanie, rozwój i dostarczanie dokładnych i prostych w obsłudze testów do szybkiej diagnostyki określonych patogenów i biomarkerów. Nowatorstwo rozwiązania polega na połączeniu prostego w obsłudze urządzenia, w którym umieszczone są testy wraz z bezpłatną aplikacją na urządzenia mobilne do łatwego odczytywania wyników w dowolnym miejscu i czasie. Pracujemy nad technologią ultraczułych elektrod, zmodyfikowanych cząsteczkami biologicznymi. Znajdujące się na powierzchni elektrody cząsteczki są wyselekcjonowane metodami biotechnologicznymi. Dzięki temu w sposób jednoznaczny można zidentyfikować, jaka bakteria lub wirus jest przyczyną infekcji bądź określić marker białkowy.

Jestem pomysłodawcą technologii, której potrzebę odkryłem, sam doświadczając tej luki. Kilka lat temu poszedłem do lekarza z rozwijającą się infekcją górnych dróg oddechowych. Nie do końca czułem się komfortowo, gdy przepisano mi antybiotyk właściwie bez żadnej gruntownej diagnozy. Wtedy zacząłem zastanawiać się, dlaczego nie przeprowadza się szczegółowej analizy infekcji. Przecież to wielka różnica, co powoduje infekcję, a dobór leków jest kluczowy dla naszego organizmu. Jak to sprawdzić? Przejrzałem to, co jest dostępne na rynku, jakie są testy i jak można celnie rozpoznać źródło niedyspozycji. Okazało się, że były wtedy jakieś testy do wykrywania wirusów i bakterii, ale miały skuteczność na poziomie 50-60%. Zorientowałem się, że chyba znalazłem niszę rynkową. Zacząłem interesować się dostępnymi technologiami, powstał pierwszy projekt testu, potem drugi i dziś jestem tutaj, prawie na finiszu.

Technologia oraz urządzenie opracowywane przez SensDx to narzędzie odważnie wkraczające w przyszłość prężnie rozwijającej się na świecie tzw. digital diagnostics – szybkiej i prostej diagnostyki personalnej, pozwalające na pozyskanie szczegółowej informacji o rodzaju rozwijających się infekcji, postawienie dokładnej diagnozy i podjęcie właściwej terapii. To bardzo ważna kolejność, gdyż nasze rozwiązanie ma stać się nieodzownym atrybutem lekarza, w żadnym wypadku nie wykluczającym jego roli w procesie leczenia. Po test będzie mógł sięgnąć zarówno pacjent, gdy czuje, że „coś go bierze”, jak i lekarz, by jednoznacznie stwierdzić, co nam w rzeczywistości dolega. To właśnie umożliwią nasze testy – błyskawicznym badaniem próbki można określić, czy jesteśmy zainfekowani wirusem grypy, czy jakąś bakterią.

Testy SensDx charakteryzują się niespotykaną czułością i swoistością. Pozwalają na pozyskanie precyzyjnej informacji diagnostycznej. Ponadto, nasze testy oparte są na technologii cyfrowej, która nie tylko zapewnia dużo większą szybkość (tylko 3 minuty oczekiwana na wynik) i specyficzność, ale także umożliwia otrzymanie wyniku elektronicznie oraz cyfrowe zbieranie i analizowanie danych. Oczywiście nie znaczy to, że nasz test zastąpi lekarza, który wciąż jest niezbędny w tym procesie – to właśnie on ostatecznie zadecyduje o tym, jak będzie wyglądała nasza kuracja, jakie powinniśmy przyjmować leki, ile czasu powinniśmy spędzić na zwolnieniu. My tylko dajemy narzędzia, które usprawniają diagnostykę.

Jesteśmy przekonani, że testy SensDx to nieoceniona pomoc dla lekarzy i gwarancja spokoju pacjentów. To bardzo szerokie założenie, odważne, odpowiadające na światowy problem medyczny, jakim jest antybiotykooporność, gdyż właściwa, pewna diagnoza pozwala na uniknięcie stosowania antybiotyków w sytuacji wykrycia infekcji wirusowej. Myślimy zatem globalnie.

Co skłoniło Pana do założenia prywatnego instytutu badawczego?

IBMM czyli Instytut Biotechnologii i Medycyny Molekularnej jest niezależną instytucją badawczą tworzącą elitarne centrum w badaniach biomedycznych. Działalność IBMM skupia się na wykonywaniu integracyjnych i nowatorskich badań. Cel ten realizowany jest poprzez pozyskiwanie finansowania i rozwój międzynarodowych sieci współpracy. Zakres naukowej działalności Instytutu obejmuje biotechnologię, medycynę, diagnostykę i biologię molekularną. Jednak interdyscyplinarny charakter wielu projektów IBMM oznacza, że uczestniczą w nich często naukowcy ze specjalności spoza głównego nurtu nauk biomedycznych. Co więcej, IBMM bierze aktywny udział w transferze technologii i rozwoju projektów o wysokim potencjale komercyjnym. Poprzez sieć partnerów lokalnych i międzynarodowych osiągany jest szybki transfer technologii do efektywnego tworzenia przedsięwzięć typu spin-off. Stanowimy zatem uzupełnienie dla uniwersytetów publicznych, jakby kolejny krok dla naukowców z dużą żyłką biznesową. Wzorujemy się na systemie amerykańskim. Tam publiczne uczelnie kształcą świetnych naukowców, zresztą tak jak w Polsce, zaś prywatne instytuty starają się stworzyć miejsca pracy dla ambitnych naukowców, chcących dalej realizować swoje własne projekty, ale już z myślą o ich wdrożeniu rynkowym. Przemodelowują badania bezpośrednio pod własny biznes, myślą o zarabianiu na swojej technologii. Instytut w tym pomaga, skupiamy się mocno na biznesowych walorach badań, od razu ukierunkowujemy je na dynamikę zmian w gospodarce i sektorze life science, na które szybko reagujemy. Nie bez znaczenia jest też fakt, że ludzie w Radzie IBMM stanowią grupę wywodzącą się ze środowisk akademickich i biznesu, w związku z czym oferujemy unikatowe w skali kraju wsparcie dla naukowców, chcących tworzyć i realizować własne projekty aplikacyjne. Instytut jest drugim etapem, po studiach uczelnianych, by naukowiec doszedł do własnego, prawdziwego biznesu.

Dlaczego zdecydował się Pan ufundować stypendium w programie START?

Wiem, jak ważne jest, by ktoś w Ciebie uwierzył. Otrzymanie takiego stypendium to dla młodego naukowca nie tylko wyróżnienie, ale także duży bodziec do dalszych prac. W „uprawianiu” nauki ważne są nie tylko wiedza i umiejętności, ale też predyspozycje psychiczne, by nie poddawać się, gdy jakiś eksperyment nie wychodzi. Trzeba być zdeterminowanym, szukać rozwiązań. To wymaga siły, cierpliwości i wytrwałości. Nie wolno się poddawać. Takich ludzi warto wspierać. Pracuję z koleżankami i kolegami, którzy osiągnęli wiele, również dlatego, że ktoś kiedyś dał im szansę realizować marzenia, czasem nawet te, które z początku wydawały się nierealne. Oryginalny koncept naukowy, połączony z pasją, odwagą, pewnością własnego pomysłu i determinacją pozwala osiągnąć wiele. Każde jednak badania to koszty, zatem jeśli taka osoba nie musi się martwić o pieniądze, a może się skupić na rozwoju nauki, to efekty są zaskakująco dobre. Fundacja dała mi to, zaufała moim przyjaciołom – SensDx jest tego wspaniałym rezultatem, który nie tylko przyniesie dochód, ale też, mam nadzieję, rozsławi polską naukę. Mamy teraz potrzebę, by otworzyć taką perspektywę przed młodszymi naukowcami, niech zdobywają szczyty. Wiem, że w Polsce jest mnóstwo młodych ludzi, którzy wiedzą, czego chcą, mają przemyślaną strategię rozwoju, są gotowi do żmudnej i długiej pracy wymagającej cierpliwości, pełni niezłomnej wiary w powodzenie oraz wytrwałego przeciwstawiania się niepowodzeniom. Warto ich wspierać, a program START daje taką możliwość.

Dlaczego program START jest Pana zdaniem ważny?

Sukces zawodowy to często splot okoliczności i dobrych impulsów. Zawsze jednak należy temu szczęściu pomóc, nauczyć się dostrzegać szanse i wykorzystywać je na swoją korzyść. Należy śmiało patrzeć w przyszłość, nie bać się porażek, nie przejmować niepowodzeniami. Waga programu START zawiera się nie tylko w funduszach. Program pozwala uwierzyć, że to, co robimy naukowo, jest potrzebne, nie tylko na rynku krajowym. Otrzymanie stypendium może być dużą zachętą dla młodych naukowców do przeskalowania myślenia. Dzięki niemu mogą się znacząco rozwinąć i zaistnieć w świadomości ekspertów swojej dziedziny badawczej oraz inwestorów. Mogą dotrzeć nie tylko do środowiska naukowego, skonfrontować swoje badania, ale także, a może przede wszystkim, ogłosić swoje wyniki światu. Ich weryfikacja jest dla naukowca niezwykle istotna, a wartością dodaną dla młodego naukowca jest nabycie tzw. umiejętności miękkich, które kształtują się poprzez prezentowanie swoich badań niewyspecjalizowanemu gronu odbiorców. Otrzymanie stypendium może być pierwszym krokiem do uruchomienia własnego przycisku START, który w naszym życiu zapoczątkuje nowy bieg i włączy okoliczności wiodące do sukcesu.

dr inż. Dawid Nidzworski: wiceprezes, CTO/dyrektor naukowy w SensDx SA, twórca Instytutu Biotechnologii i Medycyny Molekularnej (IBMM). Przedsiębiorca i naukowiec. Stworzył uniwersalną platformę diagnostyczną do wykrywania patogenów i biomarkerów chorobotwórczych – wdraża testy do wykrywania m.in. infekcji górnych dróg oddechowych. Pracuje również nad jadalną szczepionką przeciwko wirusowi grypy dla drobiu. Otrzymał m.in. tytuł „Very Important Polish Innovator 2015” Fundacji Teraz Polska, jest laureatem programów Fundacji na rzecz Nauki Polskiej: VENTURES i IMPULS oraz konkursu START w 2015 roku (biotechnologia). Spółka SensDx i IBMM ufundowały stypendium w najbliższym konkursie w programie START.

Zdjęcie tytułowe: dr inż. Dawid Nidzworski, fot. Bartek Sadowski

#JestemStartowcem

Wyrażam zgodę na otrzymywanie materiałów informacyjnych dotyczących oferty programowej oraz działań podejmowanych w celu pozyskania środków na działalność statutową przez Fundację na rzecz Nauki Polskiej, na podany w trakcie rejestracji adres e-mail. Administratorem danych osobowych zawartych w niniejszym formularzu jest Fundacja na rzecz Nauki Polskiej, z siedziba w Warszawie 02-611, ul. Ignacego Krasickiego 20/22. Jednocześnie przyjmuję do wiadomości, że w stosunku do danych osobowych przekazanych FNP przysługują mi prawa wskazane w art. 32 ustawy z dn. 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2016 r. poz. 922 z późniejszymi zmianami), w szczególności prawo dostępu do danych, ich poprawiania oraz żądania zaprzestania ich przetwarzania. Wyrażenie zgody na podanie danych osobowych jest dobrowolne. Oraz: Wyrażam zgodę na przetwarzanie podanego przeze mnie adresu e-mail przez Fundację na rzecz Nauki Polskiej z siedzibą w Warszawie przy ul. Krasickiego 20/22 w celu otrzymywania newslettera Fundacji. Przyjmuję do wiadomości, że zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2014 r. poz. 1182 ze zm.) mam prawo do dostępu do podanego przeze mnie adresu oraz jego poprawiania. Podanie adresu e-mail jest dobrowolne.

FreshMail.pl
 

Wyrażam zgodę na otrzymywanie materiałów informacyjnych dotyczących oferty programowej oraz działań podejmowanych w celu pozyskania środków na działalność statutową przez Fundację na rzecz Nauki Polskiej, na podany w trakcie rejestracji adres e-mail. Administratorem danych osobowych zawartych w niniejszym formularzu jest Fundacja na rzecz Nauki Polskiej, z siedziba w Warszawie 02-611, ul. Ignacego Krasickiego 20/22. Jednocześnie przyjmuję do wiadomości, że w stosunku do danych osobowych przekazanych FNP przysługują mi prawa wskazane w art. 32 ustawy z dn. 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2016 r. poz. 922 z późniejszymi zmianami), w szczególności prawo dostępu do danych, ich poprawiania oraz żądania zaprzestania ich przetwarzania. Wyrażenie zgody na podanie danych osobowych jest dobrowolne. Oraz: Wyrażam zgodę na przetwarzanie podanego przeze mnie adresu e-mail przez Fundację na rzecz Nauki Polskiej z siedzibą w Warszawie przy ul. Krasickiego 20/22 w celu otrzymywania newslettera Fundacji. Przyjmuję do wiadomości, że zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2014 r. poz. 1182 ze zm.) mam prawo do dostępu do podanego przeze mnie adresu oraz jego poprawiania. Podanie adresu e-mail jest dobrowolne.

FreshMail.pl